"Z ust do ust". Błyskotliwa komedia twórców "Kiedy Harry poznał Sally" [RECENZJA]

Opowieść o trzech pokoleniach kobiet zauroczonych tym samym mężczyzną. Sara, zafascynowana opowieścią babki, rozpoczyna poszukiwania tajemniczego kochanka, który miał romans z jej matką i babką.

Multimedia

NASZA OCENA: 6/10

Kiedy dwudziestoparoletni Ben Braddock (Dustin Hoffman) wraca po studiach do domu jest bez mała bohaterem. Rodzice, małomiasteczkowi dorobkiewicze, dla których najważniejsze słowa to "pieniądze" i "kariera" uważają go za bohatera. I już ułożyli mu życie: wiedzą gdzie i jaką zrobi karierę, ile zarobi. Ba, nawet zaczęli go swatać... A wszystko kręci się wokół pana Robinsona, który jest miejscowym "rekinem finansowym" i bożyszczem wszystkich małych dorobkiewiczów. To on ma "opiekować się" Benem Braddockiem, to z jego córką Elaine młody człowiek ma się ożenić. Ale nikt nie przewidział, że wmiesza się pani Robinson, atrakcyjna, niespełniona i zaborcza pani domu. Dla niej Ben jest nową zabawką. Więc uwodzi go. Ich skrzętnie skrywany romans trwa kilka miesięcy, aż do momentu, gdy Ben naprawdę zakochuje się w Elaine...

Dlaczego przypominam słynnego "Absolwenta" (1967) Mike’a Nicholsa, opartego na powieści Charlesa Webba? Otóż przez 35. lat od premiery filmu powtarzano niesprawdzone informacje i plotki, jakoby bohaterowie mieli pierwowzory w rzeczywistości. Scenarzysta Ted Griffin i reżyser Rob Reiner ("Kiedy Harry poznał Sally") postanowili to wykorzystać i uczynili te domysły punktem wyjścia komedii "Z ust do ust". Jej bohaterką jest Sarah Huttinger (Jennifer Aniston), niespełniona dziennikarka. Mając 30 lat nie do końca wie, co chce zrobić ze swoim życiem: kariera zawodowa niezbyt jej się układa (pracuje w "New York Times", ale w dziale... nekrologów), uczuciowo też nie jest zdecydowana (ukochany Jeff - Mark Ruffalo - poprosił ją o rękę, ale ona nie jest pewna czy chce wyjść za mąż). Wszystko się zmienia w chwili, gdy słyszy od swojej babci Katharine (Shirley MacLaine) historię, jak to ona i nieżyjąca już matka Sarah kochały się w tym samym mężczyźnie. Od słowa do słowa i okazuje się, że jej babcia i matka mogły być pierwowzorami bohaterek "Absolwenta". Postanawia to sprawdzić i odkryć kim był ów tajemniczy kochanek. Wszystkie tropy prowadzą do milionera Beau Borroughsa (Kevin Costner).

"Z ust do ust" to film niedoceniony. Nie szkodzi, że mniej doniosły od arcydzieła Nicholsa, skoro uroczo bawi (kapitalna scena rozmowy telefonicznej na dwie słuchawki, ale cztery głosy!) i wzrusza opowieścią o poszukiwaniu przez Sarah własnej tożsamości, odpowiedzi na pytanie: kim jestem? A przy tym udowadnia, że jeśli za reżyserię bierze się profesjonalista, który wie, czego chce, to dużo osiągnie. Na przykład z przeciętnej aktorki, którą jest Jennifer Aniston, wykrzesze iskrę prawdziwej sztuki, doskonale zagospodaruje i wykorzysta morze talentu Shirley MacLaine, a nawet Kevina Costnera zmusi, by przypomniał sobie jak to jest być dobrym aktorem a nie hollywoodzkim gwiazdorem z fumami w nosie.

Piotr Radecki

Komedia amer.-austral. 2005, reż. Rob Reiner

"Z ust do ust" w tv. Sprawdź datę emisji!

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×