"Za garść dolarów". Fenomenalna muzyka Ennio Morricone i pamiętna rola Clinta Eastwooda [RECENZJA]

Ten film zapoczątkował słynną "dolarową trylogię" Sergio Leone.

Multimedia

NASZA OCENA: 10/10

Do miasteczka na granicy amerykańsko-meksykańskiej przyjeżdża nieznany rewolwerowiec (Clint Eastwood) i zatrudnia się w jednej z dwóch band przemytników, które terroryzują mieszkańców. Jednak po pewnym czasie zmienia front i przechodzi do konkurencji.

Ten film zapoczątkował słynną "dolarową trylogię" Sergio Leone, której głównym bohaterem jest Człowiek Bez Imienia. Ta rola stała się trampoliną dla Clinta Eastwooda do niezwykłej kariery filmowej. Jednak niewiele brakowało, a na jego miejscu znalazłby się kto inny. Pierwszym wyborem był Henry Fonda. Kiedy odmówił, Leone zaproponował rolę Jamesowi Coburnowi. Ten zażądał zbyt dużo pieniędzy, więc zwrócono się do Charlesa Bronsona, który stwierdził, że "to jest najgorszy scenariusz, jaki czytał" i rolę odrzucił. Kolejny był Richard Harrison, a po nim Eric Fleming. On również zrezygnował, ale zasugerował swojego kolegę z planu. I tak Clint Eastwood został gwiazdą.

Na planie "Za garść dolarów" zaczęła się też międzynarodowa kariera Ennio Morricone. Dzięki filmowi Leone usłyszał go cały świat.

Piotr Radecki

western włosko-hiszpańsko-niemiecki 1964, reż. Sergio Leone

"Za garść dolarów" w tv. Sprawdź datę emisji!

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×