"Żmijowisko" [RECENZJA]. Serial z papierami na przebój? CANAL+ ma hit na miarę pierwszego "Belfra"?

"Żmijowisko" to nowa serialowa propozycja telewizji CANAL+. Czy sięgnięcie po bestsellerowy kryminał Wojciecha Chmielarza okaże się sukcesem? Widzowie dostaną hit na miarę 1. sezonu "Belfra"? Dwa pierwsze odcinki "Żmijowiska" pokazują, że może być ciekawie.

Multimedia

"Żmijowisko" odcinek 1 - premiera w niedzielę, 3 listopada, o godzinie 21:30 na CANAL+

"ŻMIJOWISKO" - RECENZJA

Witamy w "Żmijowisku"! Niezwykle urokliwe letnisko na Mazurach nie przyniesie szczęścia głównym bohaterom, a zjazd paczki 30-letnich przyjaciół skończy się tragedią - zaginie 15-letnia Ada (Hanna Koczewska), córka Arka (Paweł Domagała) i Kamili (Agnieszka Żulewska). Ale po kolei...

Akcja "Żmijowiska" rozgrywa się na trzech płaszczyznach czasowych, które widzowie powinni rozróżnić ze względu na inne filtry oraz kolorystykę zastosowaną na ekranie. Nie zamierzam wam streszczać fabuły "Żmijowiska", bo jeżeli czytaliście powieść, to doskonale wiecie, czego się spodziewać (Wojciech Chmielarz zapewnia, że jest to w jak największym stopniu wierna adaptacja), a jeżeli nie, to po co psuć niespodziankę? Tym bardziej, że naprawdę nie można narzekać na nudę. Sam pomysł spotkania paczki przyjaciół po latach, chociaż na pierwszy rzut oka wydaje się mocno wyeksploatowanym motywem, jest silnym napędem dla całej historii; ktoś kogoś nie lubi, ktoś do kogoś wciąż coś czuje, ktoś jest zazdrosny, dawno zawieszone konflikty będą miały szansę eksplodować ze zdwojoną siłą. Oj, będzie się działo.

Równie ciekawie patrzy się późniejsze wydarzenia, gdy załamany Arek powraca do tytułowego Żmijowiska, aby znaleźć nowe tropy w sprawie swojej zaginionej córki, lecz na miejscu nikt nie wita go chlebem i solą. Witają go wyzwiskami i pięściami. Czemu jest tak bardzo niemile widziany? Co ma na sumieniu? Tego nie dowiemy się z pierwszych dwóch epizodów, ale to w zupełności wystarcza, aby zainteresować się fabułą i być ciekawym jej rozwinięcia.

Hanna Koczewska nago na okładce "Playboya"! Odważna sesja?Zobacz więcej

"Żmijowisko" przede wszystkim ma świetnie napisanych bohaterów. Paweł Domagała jako Arek jest wiarygodny i zwyczajnie wierzę w jego postać. Swoją drogą Domagała tą rolą udowadnia, że potrafi grać i ci, którzy zaszufladkowali go jako rzucającego głupie dowcipy błazna, wyrządzili aktorowi ogromną krzywdę. Przecież praktycznie każda jego kolejna rola, począwszy od pierwszych "Wkręconych" Piotra Wereśniaka, wyglądała identycznie i opierała się na tych samych patentach. Przeciwieństwem serialowego Arka jest Robert, cwaniaczek i człowiek sukcesu w jednej osobie, w którego brawurowo wciela się Piotr Stramowski. Nie powiem, w początkowych odcinkach Stramowskiego jest jak na lekarstwo, ale "robi robotę", a pewna bluza ma szansę stać się kultowa...

Wyróżnić należy też aktorską młodzież, bo to na ich barkach spoczęło wierne odwzorowanie współczesnych młodych ludzi. I ta sztuka raczej się udała, bo trudno wyczuć fałsz zarówno w skonfliktowanym z ojcem oraz wycofanym z życia z rówieśnikami, Damianie (Stanisław Cywka), jak i szalonej, wręcz psychopatycznej i zapewne skrywającej interesującą historię, Sabinie (Kamila Urzędowska).

Właściwie do końca nie wiemy, co drzemie w każdym z bohaterów. Chociaż na pierwszy rzut oka mogą sprawiać pewne wrażenie, tak finalnie może się okazać, że czegoś nie dostrzegaliśmy. I to jest największy skarb "Żmijowiska" - niedopowiedzenia, nie do końca określone postacie, które skrywają drugie oraz trzecie dno, aby później głośno zaśmiać się widzowi w twarz. Kupuję to. Wchodzę w tę grę.

Widać, że Łukasz Palkowski czuł się w tej opowieści jak ryba w wodzie. Właściwie nic dziwnego, bo przecież dużo tutaj punktów wspólnych z "Belfrem". "Żmijowisko" zapowiada się na ciężkie widowisko, ale na szczęście znajduje się także miejsce na humor, co pozwala rozładować napięcie i trochę ostudzić emocje.

"Żmijowisko" może okazać się nowym hitem CANAL+. To serial z papierami na przebój; historia wciąga, bohaterowie są ciekawi, a całość ogląda się z wypiekami na twarzy i czeka na więcej. Jestem po seansie dwóch pierwszych odcinków i już nie mogę doczekać się kolejnych epizodów. Chcę wiedzieć, jak to wszystko się skończy. Kupuję kwaterę na "Żmijowisku" na najbliższe tygodnie. Obym przeżył.

Ocena: 7/10

Krzysztof Połaski
krzysztof.polaski@telemagazyn.pl

Recenzja została pierwotnie opublikowana 3 listopada 2019 roku.

Zobacz galerię

Komentarze

Skomentuj
  • Aga (gość)

    Książka super. Serial jak ukryta prawda. Dawno nie widziałam tak sztywnej gry aktorskiej. Szkoda

    13.11.2019 21:08
  • Ritka (gość)

    Nędzny serial. Więcej nie dam rady już oglądać.

    07.11.2019 00:51
  • LuckiPan (gość)

    Spoko. Adaoma fajna laska. Czekam na dalsze odcinki.

    06.11.2019 23:27
  • Farefele (gość)

    Serial nie zachwyca, ale osoba, ktora grała Adaomę to aktorska tragedia. Grała chyba samą siebie. Kompletny brak sztuki aktorskiej. Ale dzisiaj w różny sposób można dostać rolę.

    06.11.2019 08:16
  • Parta (gość)

    A ta czarna to od tej sekty. Trzymać się z daleka.

    05.11.2019 14:04
  • Ksałmasz (gość)

    Marny ten serial. Ale co się dziwić, jak dla oszczędności biorą ludzi z ulicy. Ta modelka, ktora grała Adaomę, to nie wiem kto ją obsadził. Tak drętwej gry, to dawno nie widziałem. Lepiej niech wraca do modelingu, czy skąd tam przyszła.

    05.11.2019 08:33
  • ana (gość)

    Bardzo fajny... Dość wierny książce. To skomplikowana historia i odpowiednie wprowadzenie do niej jest kluczowe, aby zrozumieć relacje między bohaterami. U mnie duży PLUS

    04.11.2019 21:45
  • Gioconda (gość)

    Słaby, zwłaszcza poziom dialogów. Cała fabuła to nuda ! Tak jak Belfer oba sezony.

    04.11.2019 11:20
  • Zielu (gość)

    Ja czekalem kiedy to sie skonczy jak narazie zenada najbardziej wkurwiajaca adaoma obejrze jeszcze jeden jak sie nic sie nie zmieni to ja wysiadam

    04.11.2019 11:11
  • rob (gość)

    recenzja z d... wzięta, ale pomijam, każdy ma prawo pisać co uważa za stosowne. jeśli jednak, jak twierdzi autor, Domagała udowadnia ta rolą, że jest świetnym aktorem, to nie mogę się nie uśmiechnąć pobłażliwie. No nie jest i raczej długo nie będzie. Jest po prostu sympatycznym kolesiem odklepującym swoje kwestie z jednym, przyklejonym na stałe wyrazem twarzy. Kompletnie niewiarygodna postać Adaomy - laska tak kalecząca język polski nie miałaby prawa pracować w żadnej telewizji, chyba tylko jako ta hostessa co w Voice of Poland paraduje po scenie z numerkami kolejnych bitew. Jeśli dobrze pamiętam z lektury książki, to bohaterka nie miała kłopotu z mową w naszym języku. Adaoma jest fatalna, a dodatkowo ma problemy ze skórą twarzy, co w 4K jest szczególnie widoczne. Serio, nie było innej aktorki? Reszta nie budzi zastrzeżeń, choć może sięgnięcie po Cezarego Pazurę też trochę na wyrost - jak na razie nie zachwyca, a wręcz wku... swoim błazeńskim momentami sposobem gry, ale może w dłuższej perspektywie, przy rozwinięciu postaci, da się go strawić. Na plus zaskakuje Stramowski. Sam film realizowany solidnie, choć trochę "po bożemu", w starym stylu. Z przyjemnością obejrzę całość.

    04.11.2019 08:23
  • Widz (gość)

    Ale nudy...

    04.11.2019 05:39
  • Maks (gość)

    U mnie podobnie. Póki co bez szału. Ale daję szansę. Adaoma ma bardzo rozbudowane słownictwo biorąc pod uwagę jej akcent.

    03.11.2019 22:27
  • vyb (gość)

    no nie wiem, ledwo wysiedziałam

    03.11.2019 22:13

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×