Życie za życie - film, recenzja, opinie, ocena

Profesor filozofii zostaje skazany na karę śmierci za zamordowanie przyjaciółki. Młoda dziennikarka, której Gale udziela ostatniego wywiadu, zaczyna wątpić w jego winę i rozpoczyna prywatne śledztwo.

Multimedia

NASZA OCENA: 3/5

Znany i szanowany uniwersytecki wykładowca prawa jest aktywistą walczącym o zniesienie kary śmierci. Jednak pewnego dnia całe jego życie się wali, gdy zostaje oskarżony o gwałt i morderstwo. Po procesie sądowym zostaje skazany na śmierć. Trzy dni przed egzekucją rozmawia z dziennikarką.

Alan Parker to znakomity brytyjski reżyser („Ściana”, „Ptasiek”, „The Commitments”, „Prochy Angeli”), który nie unika „zaangażowanych” filmów. Tym razem zdecydował się poruszyć temat kontrowersyjny i trudny. Ale wyraźnie nie sprostał zadaniu. Dobra obsada (Kelvin Spacey, Kate Winslett) nie wystarczyła w obliczu braków scenariuszowych i realizatorskich. Denerwuje „nowatorska” maniera wideoklipowego montażu w decydujących momentach, pompatyczna muzyka i dydaktyczny ton pobrzmiewający w niektórych momentach. Szkoda, bo mógł to być film interesujący i ważny, a powstał jedynie przeciętny dramat sensacyjny.

Dyskusja o zasadności kary śmierci trwa zarówno w USA, jak i w Polsce. „Życie za życie” to jeszcze jeden głos w tej dyskusji – szkoda, że brzmiący cokolwiek fałszywie.

Piotr Radecki

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×