MWMEDIA
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze
[3/11]

"Familiada". Irena Strasburger, szykowna blondynka skradła serce Karola Strasburgera. Rozdzieliła ich śmierć. Prezenter długo nie mógł otrząsnąć się po stracie

Irena Strasburger (Morcińczyk) poznała Karola Strasburgera, kiedy była jeszcze żoną Andrzeja Jaroszewicza, kierowcy rajdowego i syna PRL-owskiego premiera, Piotra Jaroszewicza. -Młody Jaroszewicz zobaczył ją w jednej z restauracji w Sopocie. Podszedł, a była wtedy z mężem, i oznajmił: "Zakochałem się w niej. Będzie moja". Irenie nie przeszkadzało, że wybranek miał opinię imprezowicza i kobieciarza. Wzięli ślub. Na weselu bawiło się kilkaset osób, a teść, premier, przyjął ją bardzo ciepło. Twierdził, że przypomina mu nieżyjącą już matkę Andrzeja - można było przeczytać w "Życiu na gorąco" z 2011 roku. Ich związek z góry skazany był jednak na porażkę. Za Jaroszewiczem uganiały się kobiety, a on nie potrafił oprzeć się ich wdziękom.

[3/11] "Familiada". Irena Strasburger, szykowna blondynka skradła serce Karola Strasburgera. Rozdzieliła ich śmierć. Prezenter długo nie mógł otrząsnąć się po stracie


×